wtorek, 12 listopada 2013

11 listopada...


  Jestem dumna, że jestem Polką

Dziś właśnie zaprezentuję Wam sukienkę, którą uszyłam...wczoraj :) Bo tak leżał sobie ten polarek, zachęcał... i w jednej chwili pomyślałam-czemu nie sukienka? Postanowione! Oczywiście najprostsza ze względu na wzór. Wiec się zabrałam, skroiłam i jest :)

D

Dzieło naprawdę błyskawiczne, bo materiał bardzo wdzięczny, świetny do szycia. Nie wymaga aż takiej precyzji jak inne tkaniny. Tak więc wykroiłam, pozszywałam, wykończyłam i jeszcze ciepłą włożyłam :) I muszę przyznać, że pomysł okazał się znakomity :) Głownie ze względu na zalety polaru-sukienka jest leciutka, cieplutka, milutka i baaardzo wygodna. I, uwierzcie, przykuwa uwagę, o czym mogłam się dziś przekonać :) jestem dumna.

 

Tuż przed zszyciem pomyślałam o kieszeniach, które wprost kocham! Bardziej niż łaty. Więc dołożyłam kieszonki z patką z ekologicznej skóry. Mam teraz gdzie ogrzać rączki :)



   Podsumowując- mam już zamówienie na 2 sztuki :)
   Pozdrawiam!