niedziela, 1 czerwca 2014

Kokardki

  



   Długa spódnica w gumkę... Dwa prostokąty i ile możliwości :) Czasem taka sztuka wpadnie w ręce i można się zabawić :) A jeszcze jak ma fajny wzorek to już w ogóle miło jest :)
  I tak właśnie zwykła spódnica stała się sukieneczką. Też zwykłą ale jednak uroczą :)
Była taka:


   Zauroczyły mnie te kokardeczki i lekkość i przewiewność materiału. Dlatego postanowiłam sukieneczkę uszyć. Dla Emilii :)
  Sukienka bardzo prosta, nie potrzebuje nawet formy, z powodzeniem można górę odrysować np. od ulubionego topu. Ja się posłużyłam wykrojem z jakiejś burdy, ale to tylko dla wygody :) Dół to prostokąty. Tyle :)

   Górę wykończyłam lamówką ze skosu zrobioną z tego samego materiału.




   Spódnicę-prostokąty zszyłam, umarszczyłam lekko i doszyłam do góry sukienki. Następnie doszyłam podszewkę, ale tylko do spódnicy. Chciałam, żeby była bardzo przewiewna lecz nie prześwitująca tam, gdzie nie trzeba :)




   Na koniec doszyłam gumkę w talii. Dzięki umarszczeniu sukienka nie wymaga suwaka. I fajnie. Jest leciutka, przewiewna, wesoła i czeka na pogodę :)




     Zdjęcia na Emi były bardzo, bardzo szybkie, bo się strasznie spieszyła do koleżanek :)
Ale jakieś przynajmniej są :)  ...popędzała mnie okrutnie.



   Powiedziała, że będzie nosić... Zobaczymy :) 

Pozdrawiam